Prywatnie, wszyscy zaakceptowali nadchodzące bankructwo Grecji. Dlaczego więc europejscy liderzy publicznie udają, że jest inaczej? Jaki jest cel odwlekania tego problemu? Przecież każda upływająca godzina powoduje, że długi Grecji stają się coraz większe, sprawiając, że ich spłata będzie jeszcze trudniejsza.
Odpowiedź można znaleźć w dwóch statystykach. W najnowszym badaniu przeprowadzonym przez Open Europe analizuje się rozkład zadłużenia na prywatny i publiczny sektor. Zagraniczne instytucje finansowe w tej chwili są właścicielami 42% greckich długów, zagraniczne rządy 26%, a reszta długów pozostaje w kraju. W 2014 te liczby zmienią się kolejno na 12% i 64%. Innymi słowy Europejskie banki przerzucą swoje obciążenia na europejskich podatników.
Oczywiście, ogromny dług do tego czasu wzrośnie z 330 miliardów euro do 390 miliardów. Po raz kolejny widać, o czym codziennie przypominają nam Eurokraci, jak niezwykle łatwo jest być hojnym rozporządzając nie swoimi pieniędzmi.
Kiedy zachód zaczął podążać tą ścieżką trzy lata temu, na tym blogu ostrzegano, że ratowanie banków będzie początkiem naszych problemów, a nie ich końcem. Kolejne wsparcia finansowe będą wywoływać następne wsparcia finansowe. Każda duża korporacja zacznie zachowywać się tak jakby miała gwarancję państwa. Tak też się dzieje. Zyski są prywatyzowane a straty przenoszone na podatników. Kapitalizm i socjalizm ustępują pola nowemu groteskowemu korporacjonizmowi. Jesteśmy znowu na drodze do czasów pańszczyźnianych.
Oryginalny wpis z dnia 2011-06-28, tłumaczenie fragmentu filmu: Karasek.
Pingback: Dosyć tej greckiej farsy: każdy wie, że upadłość nadejdzie | Daniel Hannan PL
Pingback: Na co idą pieniądze “na Grecję”? | Daniel Hannan PL